FANDOM


Janko Buczacki (1680 - ?) - generał Armii Królestwa Polskiego oraz Cesarskich Sił Zbrojnych Trójkorony. Weteran Wielkiej Wojny Wschodniej.

Życiorys

Janko urodził się w 1680 r. Był synem bogatego magnata, posiadającego swe dobra głównie nieopodal pogranicza z Rusią Kijowską. Dzięki ojcu, jego życie było bardzo proste - miał zapewnioną dobrą edukację, a także, trzeba powiedzieć wprost, kupioną karierę w wojsku. Dlatego, choć jeszcze nie ukończył szkoły wojskowej, został dowódcą pułku i jako taki brał udział w wojnie. Nie popisał się tam zbytnimi umiejętnościami.

W 1715 r. wybuchła Wielka Wojna Wschodnia. Królowa, potrzebując nowych generałów, którzy mieli poprowadzić do boju królewskie armie, awansowała kilku oficerów niższego stopnia, a tymczasem początkowo Janko nie był przewidziany na to stanowisko. Jak się jednak okazało, ponownie decydującą rolę odegrały pieniądze tatusia i dzięki nim dowództwo armii "przesunęło go w kolejce" z uwagi na "wybitne umiejętności". Tymczasem jednak umiejętności te były co najmniej przeciętne.

Pierwszym testem bojowym świeżo upieczonego generała była bitwa pod Târgoviștymi. Sprawił się tam świetnie, będąc "przynętą" dla kijowskiej armii, która miała zejść z lasu i wzgórz na równinę, całkiem umiejętnie dowodząc powierzonym sobie korpusem. Po tym sukcesie został on wysłany wraz z całą armią na północ, nad Bałtyk, gdzie obległ ważną twierdzę w Rewlu. Tam, ponownie służąc pod generałem Wielopolskim, brał udział w zwycięskiej I bitwie pod Rewlem, lecz także w przegranej II bitwie pod Rewlem. Za każdym razem brak umiejętności nadrabiał rzeczywistym zapałem oraz pracowitością.

Po zakończeniu wojny nie przeszedł do cywila. Zdając sobie sprawę z tego, iż nie jest zbyt dobrym dowódcą, usiłował poprawić swoje kompetencje, studiując żywoty największych wodzów - Aleksandra, Hannibala, Cezara, Belizariusza, Karola Wielkiego czy św. Kingi, lecz bez większych rezultatów. Mimo tego, królowa Gertruda II darzyła go pewnym zaufaniem, powierzając jemu zadanie stłumienia buntu na Gotlandii. Był dowódcą polskich wojsk w bitwie pod Visby.

W 1724 r. ponownie był na wojnie - tym razem była to wojna polsko-holenderska. W jej trakcie całkiem się odznaczył, zwłaszcza w trakcie bitwy pod Lipskiem, gdzie dowodził kluczowym atakiem na broniony przez Pomorzan most. To również on w 1725 r., w imieniu królowej, odebrał kapitulację Lipska i królowej Pechny.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.